Smoleńsk to katastrofa polskiego systemu politycznego

 

SMOLEŃSK 2010

                      TO KATASTROFA POLSKIEGO SYSTEMU POLITYCZNEGO

Nieoficjalna ,prywatna wyprawa do Rosji prezydenta RP zamieniła się w niewyobrażalną tragedię i wywołała oficjalną żałobę narodową.

Brak koordynacji i współpracy pomiędzy pałacem prezydenckim a rządem wyciągnął na światło dzienne słabość i wręcz nieudolność polskiego systemu społeczno-politycznego.       Upartyjnione, proporcjonalne wybory do parlamentu wykreowały dwa bieguny przeciwstawnej sobie władzy walczące o zdobycie i opanowanie   najważniejszych ośrodków kierowania państwem.

 

Zajadła walka między wrogimi partyjnymi ugrupowaniami  doprowadziła do zerwania fundamentalnej więzi między najważniejszymi  ogniwami naczelnych struktur  państwowych.

 

Brak współpracy miedzy gmachem rządowym i pałacem prezydenckim,niesamowity bałagan decyzyjny i brak koordynacji służb odpowiedzialnych za  przygotowanie lotu i wizyty głowy państwa doprowadziły do niespotykanej w dziejach  Polski katastrofy, której skutkiem jest strata tak wielu przedstawicieli narodowej elity.

wp7220a201_05_06

Porażający bajzel prawny i proceduralny wynikający także z wadliwej konstytucji              [w sytuacjach kryzysowych państwa prezydent jest zwierzchnikiem polskich sil zbrojnych a przeciwnik polityczny – premier kieruje dowództwem armii oraz sztabem wojska polskiego oraz nadzoruje MON i kompletnie nie wiadomo ,kto sprawuje funkcje naczelnego dowódcy sil zbrojnych w czasach pokoju i na wypadek wojny]  stal się bombą  eksplodującą w momencie szczytowania medialnej akcji   wyborczej organizowanej przez rywalizujące ze sobą  obozy partyjne.

 

Według wszelkich prawideł sztuki wojskowej i cywilnej ten  lot nigdy nie powinien się odbyć ,gdyż  bezprecedensowe  łamanie wszelkich zasad  bezpieczeństwa lotów i organizacji wizyt najwyższych dostojników państwa musiało doprowadzić  do nieuchronnej katastrofy i totalnej kompromitacji  Polski na arenie międzynarodowej.

 

Prezydent,zwierzchnik sil zbrojnych,organizuje nieoficjalna ,prywatna wizytę  w Katyniu i zaprasza na polityczna pielgrzymkę wyborczą   najwyższych dostojników państwa, przedstawicieli hierarchii kościelnej i najwyższych rangą dowódców sil zbrojnych i polskiego sztabu NATO.

Wbrew wszelkim procedurom bezpieczeństwa lotów  cały polski establishment ulokowano w jednym przestarzałym ,rosyjskim samolocie który już dawno , zwłaszcza po wejściu Polski do NATO,powinien być wycofany z eksploatacji.

Cały świat  włącznie z Rosją przestał już dawno korzystać z muzealnych tupolewów.

Amerykanie  już w latach  90-tych  po brawurowej akcji generała Czempińskiego[ Grom]w Iraku,który uratował zakładników-oficerów CIA i DIA , chcieli podarować Polsce  oprócz 20 miliardów dolarów na spłatę zadłużenia także 4  samoloty transportowe HERKULES -130 ale ówczesny rząd z niewiadomych przyczyn z darowizny nie skorzystał..

Wizyta  Prezydenta RP nie została uzgodniona z  Prezydentem Federacji Rosyjskiej

ani ze sztabem sil sojuszniczych NATO.

 

Rosyjskie MSZ ostrzegało polskie władze, ze lotnisko jest zaniedbane i nie nadaje się do przyjmowania  samolotów rejsowych i wizyt tak wysokiej  rangi.. Lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku nie istnieje w żadnym wykazie lotnisk pasażerskich…

 

. Polskie ministerstwo spraw  zagranicznych notyfikowało wizytę  dopiero 16 marca a  więc  uwzględniając czas formalnych procedur dyplomatycznych, Rosjanie dowiedzieli się oficjalnie  o przybyciu delegacji polskiej  do Smoleńska  zaledwie kilka dni przed terminem wizyty.

 

Lotnisko Siewiernyj  nie było takżę uwzględnione w systemie informacyjnym AIP Federacji Rosyjskiej.

Wojskowy statek powietrzny   wchodzący w skład  sil sojuszu atlantyckiego     z całym  dowództwem  polskich sił powietrznych i  lądowych opuszcza  militarna strefę  powietrzną NATO  według procedur lotnictwa cywilnego tak jakby to nie był samolot wojskowy.

Lot został potraktowany przez organizatorów jak polityczna pielgrzymka turystyczna z pominięciem wszelkich zabezpieczeń, procedur i rygorów wojskowych.

Dla dowódcy wojskowego bez względu na stopień i rangę zaproszenie do udziału w uroczystościach w Katyniu od prezydenta RP   to niewątpliwy zaszczyt i wyróżnienie natomiast zaproszenie  od zwierzchnika sil zbrojnych dla żołnierza  jest atrybutem rozkazu i w wojsku byłby to dyshonor , gdyby ktoś odmówił uczestnictwa w tej uroczystej delegacji.

Na pewno ani prezydentowi na uchodźstwie ani generałom czy przedstawicielom kościoła i innych organizacji społeczno-politycznych  do głowy nie przyszło ,ze lot jest organizowany  na zasadach poza proceduralnych bez zachowania bezwzględnie obowiązujących  rygorów bezpieczeństwa

 

Stutonowy wojskowy kolos powietrzny [ 100 ton !!! ] został wysłany na nieczynne , prymitywne lotnisko polowe  bez  odpowiedniej nawigacji i nowoczesnego sprzętu.

 

W 2009 roku z lotniska Siewiernyj wycofano jednostkę wojskowa opiekującą się portem .Od tej pory  lotnisko ,które nie miało nawet wieży kontroli  lotów było wykorzystywane sporadycznie jako miejsce składowania,demontażu i złomowania samolotów wojskowych. Rosjanie proponowali inne lotniska  przystosowane do przyjęcia  wojskowego samolotu oraz obecność rosyjskiego lidera- nawigatora na pokładzie TU-154 ale Smoleńsk był najbliżej  Katynia i inna decyzja oddalająca wizje medialnej mszy  nie wchodziła w rachubę.

 

Profesjonalny Nawigator-lider rosyjski na pokładzie  tupolewa doskonale znający warunki lądowania tez nie był potrzebny.Organizatorzy lotu odmówili z niewiadomych przyczyn przyjęcia na pokład rosyjskiego nawigatora.

 

W grupowym amoku nie przewidziano nawet , nie wyznaczono i nie przygotowano lądowiska zapasowego.Dowodca samolotu nie miał alternatywy,musiał lądować ,gdyż odpowiedzialne za lot służby nie zabezpieczyły lądowisk awaryjnych.

 Lotnisko i warunki lądowania  nie zostało sprawdzone przez służby kontrwywiadu wojskowego i ochrony rządu.

 

 Wcześniej polski ambasador  informował,ze lotnisko w Smoleńsku kompletnie nie nadaje się do przyjmowania delegacji tej rangi.

Przerażeni kontrolerzy lotów ze Smoleńska odradzali lądowanie ale ze względu na range  polityczną wizyty nie mogli zabronić lądowania  zostawiając decyzje polskim pilotom.

 

W dniu katastrofy  o poranku 10 kwietnia  o godz 7 przy  pogarszającej się widoczności z powodu gęstniejącej mgły rosyjski IL -76 MD próbował podchodzić do lądowania  ale  pilot szybko zmienił decyzje po ocenie sytuacji i po drugim podejściu odleciał na lotnisko zapasowe.

 

Pól godziny później załoga polskiego JAKA -40 podjęła ryzyko i szczęśliwie wylądowała. Samolot  z dziennikarzami , którzy mieli nagłaśniać show medialną akcję wyborczą tez musiał wylądować ,gdyż polityczna msza wyborcza bez odpowiedniej oprawy medialnej byłaby  dla narodowej delegacji prestiżową porażką.

 

Znowu zwyciężyła psychologiczna presja  grupowego myślenia w realizacji nadzwyczajnej misji polskiej głupoty politycznej.

.Piloci Jaka-40 złamali jednakże procedury wojskowe i cywilne i zostali pociągnięci do odpowiedzialności za lądowanie w  warunkach zabraniających takiego manewru.

NAM SIĘ UDAŁO…słyszy kapitan prezydenckiego tupolewa.

 

Gdyby  to był lot cywilny  pilot natychmiast odleciałby na lotnisko zapasowe. Ale to  był LOT WOJSKOWY, nie było wyznaczonego lotniska awaryjnego a decyzje  w kokpicie kapitan nie podejmował samodzielnie. W kabinie pilotów przy podejściu do lądowania obecny był dowódca sil powietrznych, za otwartymi drzwiami w saloniku za kokpitem czekał na lądowanie zwierzchnik sil zbrojnych a dalej dowódcy wszystkich rodzajów wojska polskiego .

 Jeżeli  młody kapitan czuje gorący oddech generała i prezydenta  za swoimi plecami  to nie jest w stanie podjąć decyzji sprzecznej z ich oczekiwaniami.

 Taka jest psychologia wojska – żołnierz wykonuje rozkazy a decyzje podejmuje  najwyższy ranga dowódca przejmujący w każdej sytuacji  dowodzenie jednostką wojskową..

 

11 minut przed katastrofa słyszymy głos w kokpicie: NA RAZIE NIE MA DECYZJI PREZYDENTA CO DALEJ ROBIĆ..

.Dowódca statku powietrznego leciał już jako drugi pilot do   Tbilisi w Gruzji i wiedział co się działo z pilotem, który  nie  wykonał rozkazu polskiego zwierzchnika sil zbrojnych i odmówił lądowania na zagrożonym lotnisku ze względu na bezpieczeństwo  niezwykle ważnych pasażerów- prezydentów Estonii , Litwy i Łotwy znajdujących się na pokładzie polskiego prezydenta ,który chciał zrealizować swoją wojenną misję bez względu na koszty i bezpieczeństwo uczestników karkołomnej eskapady.

Zwierzchnik sil zbrojnych potraktował wtedy kolegę  dowódcy samolotu jak tchórza i zastosował daleko idące restrykcje służbowe, dyscyplinarne i prokuratorskie degradując  psychologicznie wzorowego żołnierza w środowisku  wojskowym i cywilnym.

 

Z ostatniego zapisu rozmów w kabinie pilotów  na moment przed katastrofa wynika jednoznacznie  ze kapitan nie podejmował samodzielnie decyzji i za wszelka cenę musiał lądować  pod niesamowita presja  grupową uczestników pielgrzymki politycznej.

Wynika z tego także ze katastrofy można było uniknąć , gdyby prezydent-zwierzchnik sil zbrojnych zrezygnował z lądowania w imię bezpieczeństwa niezwykle ważnych dla państwa  pasażerów.

Przeważyła jednak decyzja wynikająca  z grupowego myślenia o zakończeniu  katyńskiej misji za wszelka cenę.

W katastrofie zginęła elita narodu polskiego i cała  załoga wojskowego  statku powietrznego.

 

Rzeczpospolita  Polska straciła w jednej chwili   dwóch prezydentów , dziesiątki   generałów  i  najważniejszych dostojników państwa ,kościoła , organizacji społecznych i rodzin katyńskich .W jednej chwili armia polska została pozbawiona całej kadry dowódczej. Polska straciła w jednej sekundzie więcej generałów niż w czasie drugiej wojny światowej .

 

96 osób  zginęło bezsensowna śmiercią wskutek ogłupiającego chaosu organizacyjnego.

Za  ojczyznę i prezydenta oddala życie wspaniała załoga  -piloci ,stewardessy i borowcy. -młodzi ,piękni,najlepsi…Zginęli na służbie wskutek porażającego bałaganu decyzyjnego. .CZESC ICH PAMIECI !

 

 

 

medialna zadyma rozpowszechniająca  tezę o zamachu pozwala zadać jedno zasadnicze pytanie;czyżby samolot z najważniejszymi osobami w państwie i generalicją NATO przed wylotem nie został sprawdzony przez służby specjalne,ochrony rządu i kontrwywiadu wojskowego ?

 

 Samolot prezydencki z elita  narodowa powinien być przecież zbadany i wręcz prześwietlony  milimetr po milimetrze pod kątem obecności środków wybuchowych,groźnych substancji czy innych środków techniki elektronicznej mogących zakłócić przebieg i bezpieczeństwo  lotu .

 

 Z publikowanych  w mediach sensacyjnych tez o zamachu bez żadnych wiarygodnych dowodów wynika , że każdy , nie  tylko  zawodowy  terrorysta  mógł wnieść na pokład niestrzeżonego samolotu,nawet nieświadomie dowolne materiały wybuchowe lub  sprzęt skutecznie zakłócający lot [ w czasie lotu i przed samym lądowaniem uczestnicy pielgrzymki politycznej beztrosko korzystali z telefonów komórkowych ]. .Partyjni para- specjaliści do spraw wszelkich zastąpili  fachowców i ekspertów najwyższej rangi w strukturach dowodzenia służbami odpowiedzialnymi za ochronę najważniejszych organów państwa. Do dziś nie wiemy, dlaczego lot został opóźniony  o pół godziny co było jedną z przyczyn wejścia samolotu w kroczącą mgle smoleńską. Biesiadna atmosfera politycznej pielgrzymki do  Katynia otworzyła oczy całego społeczeństwa na niekompetencje i wręcz nieudacznictwo polskiej klasy politycznej sterującej życiem całego narodu.

 

 

 

Nie możemy dopuścić do totalnego  paraliżu i rozkładu państwa poprzez kontynuację bezprogramowego ustroju dwóch wrogich zwalczających się ugrupowań. Pałac prezydencki powinien być bezpartyjny, z misyjnym zadaniem rozwoju gospodarki,BEZPIECZEŃSTWA PAŃSTWA oraz budowy współpracy międzynarodowej.

Prezydent  wybierany demokratycznie przez cały naród powinien powoływać i wspierać ponadpartyjny rząd prowadząc politykę jednoczenia narodu ponad podziałami partyjnymi.

 

NIE MOŻEMY CZEKAĆ NA KOLEJNA WOJNĘ POLSKO-POLSKĄ MIĘDZY GMACHEM RZĄDU I PAŁACEM PREZYDENCKIM  WYWOŁANA   PRZEZ WROGIE  SOBIE BEZPROGRAMOWE PARTIE PROWADZĄCE POLSKĘ DO KOLEJNEJ KATASTROFY NARODOWEJ.POLACY POTRZEBUJĄ PAŃSTWA OBYWATELSKIEGO Z USTROJEM PREZYDENCKIM I PONADPARTYJNYM RZĄDEM AUTORYTETÓW I EKSPERTÓW

CAŁE SPOŁECZEŃSTWO CZEKA NA NOWA KONSTYTUCJE BUDUJĄCA PAŃSTWO OBYWATELSKIE W OPARCIU O FUNDAMENTALNE ZASADY AUTENTYCZNEJ DEMOKRACJI [ JOW ] I PRAWORZĄDNOŚCI.

Polacy potrzebują silnego ośrodka władzy prezydenckiej , który będzie kierował państwem w oparciu o demokratycznie wybrany sejm i rady obywatelskie na każdym szczeblu zarządzania państwem.

 

JEDYNY NA ŚWIECIE SYSTEM POLITYCZNY, w którym możliwa jest walka między premierem a prezydentem w imię partykularnych interesów partyjnych prowadzi wprost do rozkładu państwa i partyjnego rozbioru Polski oraz klęski Rzeczpospolitej na arenie międzynarodowej.

 

Działania partii opozycyjnych, traktujących pałac prezydencki jak twierdzę, którą trzeba zdobyć, jest zapowiedzią zapaści w gospodarce, prawie i szeroko pojętej państwowości.

 

 Doświadczenia Grecji i Ukrainy powinny schłodzić rozgrzane umysły polityków oraz uspokoić społeczne emocje wyborców. Cały naród musi się zjednoczyć, ale tym razem jeszcze przed nieuniknioną tragedią a nie w obliczu jej skutków.
TRAGEDIA SMOLEŃSKA NIECH BĘDZIE PRZYCZYNKIEM DO JEDNOCZENIA NARODU W BUDOWIE PAŃSTWA OBYWATELSKIEGO
I REFLEKSJĄ NAD STANEM PANSTWA I PRZYSZŁOŚCIĄ POLSKI.

PRZYSZŁOŚĆ ZACZYNA SIĘ DZIŚ- NIE JUTRO ![ Karol Wojtyła ]

 

Jerzy Krajan Szymański
radca handlowy PGN
OBYWATELSKI RUCH PROGRAMOWY
POLSKA 21 WIEKU-WOLNA EUROPA
 

 

 

2 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *